blog
Ehh, ciężko jest mi o tym pisać, ale i tak napisze, więc gadka bez sensu... Wakacje z zeszłego roku, były totalnym dnem, nie licząc wyjazdu do Wujka. W drugim miesiącu wakacji dowiedziałem się, ze kocha się we mnie dobra koleżanka, zacząłem z nią rozmawiać nocami na komunikatorach a rankiem się spotykaliśmy w różnych miejscach, było całkiem fajnie w sumie niczego mi nie brakowało, dobrze się dogadywaliśmy dobrze się ze sobą bawiliśmy. Któregoś dnia pomyślałem sobie, ze może to być coś więcej niż tylko "przyjaźń", postanowiłem "ponownie" dać sobie szansę na "zdobycie" dziewczyny. Jest o rok młodsza ma brązowe włosy, wzrost hmm około 163cm, oczy zielone, cera lekko ciemna, charakter w szkole trochę sztuczna, głupiutka, poza szkołą, odpowiedzialna rozważna kobieta. No dobrze dosyć opisu. W każdym bądź razie zgodziła się, byłem bardzo szczęśliwy, lecz po przyjściu do domu, nie czułem się już tak samo. Temperatura spadła mi do 35 stopni C. Czułem się fatalnie, nie mogłem zasnąć, pytając rodziców co mi jest, odpowiadali różnie, mama " Strzała kupidyna, może już tęsknisz" Tata "No nie wiem ciężko jest określić, możliwe, ze Hormony Ci buzują, albo to nie to" Odpowiedzi innych członków rodziny, były wręcz nie trafne, dlatego też nie zacytuje ich. Rano, niewyspany wbiłem na PC'eta, odpaliłem router oraz komunikator. Gdy zrobiłem się dostępny, zaczęło do mnie pisać 7 osób, dosłownie 7. Napisawszy każdemu, że "Nie mam ochoty rozmawiać. Przepraszam" Napisała ona, znowu poczułem się jak zdeptany kapeć, zaczęliśmy pisać, przez myśl mi przeszło żeby się z nią spotkać, ale nie dałbym rady. Zacząłem delikatnie, żeby nie nie myślała, ze jestem jeszcze większym fiutem i frajerem... Początki były trudne, wspomagałem się różnymi forami, rozmowami z znajomymi, i jakoś udało się. Napisałem jej, ze mój mózg gdyby mógł kochałby ją bez ustanku, ale serce odpycha to uczucie. Na rozpoczęciu, było dziwnie, podobała mi się, ale sercu nie. Złamałem jej serce, przez tygodnie ze sobą nie rozmawialiśmy, ni to cześć ni to narazie. Teraz jest lepiej, ale nadal czuje się jak skończony frajer. Może to jest powodem moich czasowych dołków? Nie wiem...
Może i jesteś moim stwórcą, ale to ja jestem Twoim władcą.
Nastrój:

Fail by: Śmiechu
tagi:
Witam witam. Tu Krzyniu ; ). Więc. mhmmm. Fail, fail fail. Mam! Mieliśmy wymianę ze szkołą w Niemczech. Każdy zna mit o urodzie Niemek prawda? Więc ja i reszta chłopaków nie liczyli na fajne dziewczyny. Ale doszła nas wiadomość, że przyjeżdża do nas Brazylijka. Więc rozumiecie. Zaklepałem ją sobie, że tak to nazwę. myślę sb. dobra. Brazylijka więc pewnie fajna, a charakter. cóż. to się też dowiemy potem no ale warto ryzykować dla Brazylijki nieprawdaż? ; ) dobra. powoli zbliża się ta upragniona chwila. czekamy, czekamy. w dzień wymiany patrzymy. szukamy wśród tłumu opalonej dziewczyny, brunetki z dużym biustem fajną dupą i fajną twarzą. gdy jednak okazało się kto był Brazylijką to załamka. naprawdę. marzenia i fantazje wszystkich chłopaków stopiły się tak szybko jak lód na saharze... Mała, ruda, piegowata, o bladej twarzy i brzydkich grubych brylach baba. Po prostu fail ;) no, ale cóż. ważne, że było śmiesznie :P
Może i jesteś moim stwórcą, ale to ja jestem Twoim władcą.
Nastrój:

Fail!!!
Witam was ponownie, do opisywania "Fail'ów" przyłącza się mój najlepszy przyjaciel ******, ale dla was drodzy internauci Krzyniu. Nasz blog będzie ukazywał dwa życia, Moje, czyli *****, dla was Śmiechu i ****** Krzynia. :)Obydwoje mamy lat 15
Może i jesteś moim stwórcą, ale to ja jestem Twoim władcą.
Nastrój:
tagi:
Dwa lata temu, zimą na lekcji matematyki powiedziałem mojemu koledze z ławki, ze podoba mi się jego dziewczyna. Spojrzał się na mnie jak na debila, a ja na niego z zastanowieniem co odpowie, "A ja już z nią nie chodzę bierz ją sobie" z grubsza się podjarałem, i odpowiedziałem do niego "Aha to spoko, tylko poczekam jakiś miesiąc, żeby nie dała mi kosza" Ze spokojem odpowiedział,"Dawaj teraz bo widzę jak się do Ciebie klei", ja na to "Nie ma sensu jeszcze "fail" będzie, i wszystko pójdzie się jebać, on "Dawaj kurwa, bo jedyna szansa". Zacząłem się zastanawiać, w sumie kolega, doradza mi, no nic. Poszedłem do niej na przerwie i zapytałem się czy mogę z nią porozmawiać, zgodziła się bez problemu. "Więc, o czym chciałeś porozmawiać?" zaniemówiłem przez chwilę, spojrzałem jej w głąb oczu, były przepiękne. Wszystko dookoła wydawało się być spowolnione, tylko ona realna, prawdziwa ona." A więc?" ciężko było mi wydusić te słowa, ale udało się powiedziałem jej wtedy tak "Słuchaj *** Bardzo Cie lubię, lubię Cie za wszystko, jesteś najpiękniejsza na całym świecie, jesteś miłością, której zawsze szukałem. Odpowiedziała mi " Ja też Cie lubię, ale nie szukam chłopaka na pocieszenie, ale się zastanowię". ******** zastanawiała się przez dobre 5 miesięcy, nie odzywając się do mnie. Gdy nadeszła okazja do rozmowy, miała do mnie pretensje, ze się do niej nie odzywam, ze dała mi kosza i przestałem ją lubić. Odpisałem jej wtedy, że chciałbym porozmawiać z nią w cztery oczy, na to ona "Nie to nie ma sensu, piszmy tutaj" Zaczęliśmy rozmawiać, ( udostępniłbym wam tą rozmowę, lecz niestety, nie znalazłem tego nigdzie. W skrócie powiem wam tak, Ja otworzyłem się na maska,a ona, wykorzystała mnie jak zwykła szmatę, ścierkę. Potem zaczęło się układać, w sumie to zaczynało się na "Siema" i kończyło na rozmowie na komunikatorze. Teraz od * roku uczęszczania do szkoły publicznej, nie mogę przestać się na nią gapić, przykuwa mą uwagę nawet gdy jej nie widzę, rozum mówi mi "Odpuść", ale serce nadal bije i nadal kocha.
Może i jesteś moim stwórcą, ale to ja jestem Twoim władcą.
Nastrój:

Pierwszy Fail
Witam,
wtorek, 4.stycznia.2011, 22:32
Witam, was wszystkich drodzy internauci. Nazywam się **** mieszkam w ****** mam ** lat. Mam zamiar dzielić się z Wami drodzy internauci moimi życiowymi wpadkami "Fail'ami" dziś jeszcze nic nie napiszę, ale jutro możecie spodziewać się pierwsze "Faila" z mojego życia :), na razie życzę wam, kolorowych snów. Do jutra.
Może i jesteś moim stwórcą, ale to ja jestem Twoim władcą.
Nastrój:

Pierwsza notka
tagi:


Music Playlist at
MixPod.com
szablon
wykonanie:
emm szablony.blogowicz.info
wspierane przez:
Blog &
instrukcje na bloga